Czy zapach nowych mebli jest szkodliwy? Jakie substancje chemiczne odpowiadają za ten zapach? Jak można zminimalizować lub usunąć zapach nowych mebli?

czy zapach nowych mebli jest szkodliwy

Czy zapach nowych mebli jest szkodliwy? Jakie substancje chemiczne odpowiadają za ten zapach? Jak można zminimalizować lub usunąć zapach nowych mebli?

Czy zapach nowych mebli jest szkodliwy – to pytanie wraca zwykle wtedy, gdy w domu staje nowa komoda, a w powietrzu wisi „chemiczna” nuta. Czasem zapach drażni, daje ból głowy albo budzi obawy, zwłaszcza gdy w mieszkaniu są dzieci lub kobieta w ciąży. Czy sam fakt, że czujesz lakier lub bejcę, oznacza realne zagrożenie? Przeprowadzę Cię przez konkrety i podpowiem, co zrobić, żeby spać spokojniej.

Najważniejsze informacje z tego artykułu:

  • zapach nowych mebli zwykle pochodzi od LZO (VOCs) uwalnianych z lakierów, bejc, klejów i płyt drewnopochodnych;
  • dla większości osób krótkotrwały kontakt w dobrze wietrzonym domu nie stanowi dużego ryzyka, ale może powodować dyskomfort;
  • dzieci, alergicy, astmatycy i kobiety w ciąży częściej reagują podrażnieniem, bólem głowy lub nudnościami;
  • intensywność emisji spada z czasem, a najszybciej maleje przy częstej wymianie powietrza i umiarkowanej temperaturze;
  • zanim schowasz ubrania do pachnących szuflad, przewietrz mebel, odizoluj tkaniny i sprawdź prostymi testami, czy zapach wraca.

Sprawdź też: Ile kosztuje wyniesienie mebli z mieszkania?

Czy zapach nowych mebli jest szkodliwy?

Zapach nowych mebli bywa szkodliwy głównie dla osób wrażliwych lub przy słabej wentylacji, bo oznacza obecność lotnych związków chemicznych w powietrzu, jednak w większości domów jest to problem przejściowy i da się go bezpiecznie opanować. Jeśli mebel „pachnie lakierem” mimo że jest suchy, zwykle trwa jeszcze odparowywanie i domykanie procesu utwardzania powłoki, a nie „toksyczny wyciek”, natomiast ekspozycja w małym, niewietrzonym pokoju może dać objawy.

Od 2011 roku pracuję z materiałami wykończeniowymi i meblami przy projektach mieszkań oraz modernizacjach, a na studiach podyplomowych z audytu energetycznego (2014) przerabiałem temat jakości powietrza w budynkach i wpływu wentylacji na stężenia zanieczyszczeń. W praktyce widzę powtarzalny schemat – ten sam mebel w dwóch domach może „zachowywać się” inaczej, bo decyduje wentylacja, wilgotność i temperatura.

Najczęściej zapach tworzą lotne związki organiczne (LZO, ang. VOCs) oraz resztki rozpuszczalników z lakierów, bejc i klejów, czasem także aldehydy (w tym formaldehyd) z płyt drewnopochodnych i oklein. Sam zapach nie jest miarą stężenia, ale jest sygnałem, że coś jeszcze odparowuje.

Jeśli w domu jest kobieta w ciąży, niemowlę, astmatyk lub alergik, potraktuj temat ostrożniej i skróć ekspozycję – to najprostszy sposób, żeby ograniczyć ryzyko. Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków wystarczy czas i wymiana powietrza, a nie „chemiczne czary”.

Co dokładnie „pachnie” w nowych meblach?

Pachną przede wszystkim LZO pochodzące z wykończenia i z materiału bazowego. W meblach z litego drewna dominują zapachy powłok (olej, lakier, bejca), a w meblach z płyt – także emisje z klejów i żywic użytych do produkcji płyty.

Najczęstsze źródła zapachu nowych mebli:

  • lakiery i farby – resztki rozpuszczalników i dodatków, które odparowują po „wyschnięciu”;
  • bejce i barwniki – nośniki i rozpuszczalniki, które potrafią długo oddawać woń z porów drewna;
  • kleje i okleiny – emisje z klejów kontaktowych, poliuretanowych, EVA, a czasem z żywic w płycie;
  • płyty drewnopochodne – możliwa emisja aldehydów, zależna od klasy emisji i jakości produkcji;
  • pianki, tkaniny, wypełnienia – typowe w meblach tapicerowanych, często „pachną” same materiały.

Jakie objawy mogą się pojawić i kiedy to powinno Cię zaniepokoić?

Objawy wynikają zwykle z podrażnienia, a nie z „zatrucia” w sensie ostrym. Reakcja zależy od osobniczej wrażliwości oraz od tego, ile czasu spędzasz blisko mebla, zwłaszcza w nocy.

Najczęstsze sygnały przeciążenia powietrza w pokoju:

  • oczy i nos – pieczenie, łzawienie, katar, suchość;
  • gardło i drogi oddechowe – drapanie, kaszel, uczucie „ciężkiego” powietrza;
  • układ nerwowy – ból głowy, rozdrażnienie, spadek komfortu snu;
  • skóra – nasilenie reakcji alergicznych, świąd u osób skłonnych;
  • astma – zaostrzenie objawów, świsty, duszność.

Przerwij ekspozycję i skonsultuj się z lekarzem, jeśli pojawia się duszność, świszczący oddech, silne łzawienie lub objawy narastają mimo wietrzenia. To nie musi wynikać z samego mebla, ale nie warto tego bagatelizować.

Czy „suchy” lakier nadal emituje związki chemiczne?

Tak, może emitować. Suchość w dotyku oznacza, że powierzchnia przestała się kleić, natomiast utwardzanie (sieciowanie) i odparowanie pozostałości potrafią trwać dłużej, zwłaszcza w chłodzie lub przy słabej wymianie powietrza.

W praktyce spotykam trzy etapy:

  1. suchy w dotyku – zapach bywa nadal wyraźny, zwłaszcza w szufladach;
  2. stabilizacja – woń słabnie, ale wraca po zamknięciu mebla na kilka godzin;
  3. pełne „uspokojenie” – zapach nie odbija nawet po nocy przy zamkniętych frontach.
Sprawdź też:  Jaki kolor ścian do szarych mebli? Jakie kolory będą pasować do szarych mebli? Jakie odcienie szarości łączą się najlepiej z kolorami farb?

Najbardziej „trzyma” zapach wnętrze szuflad i korpusów, bo powietrze stoi, a powierzchnie mają dużą łączną emisję na małej kubaturze. Dlatego szafa może pachnieć dłużej niż blat na widoku.

Czy kobieta w ciąży powinna unikać zapachu nowych mebli?

Tak, dla spokoju i mniejszego ryzyka podrażnień lepiej ograniczyć kontakt, zwłaszcza w małych pomieszczeniach i przy intensywnym zapachu. Ciąża nie oznacza automatycznie, że mebel „zaszkodzi”, ale organizm częściej reaguje nudnościami i bólami głowy, a Ty i tak chcesz zmniejszyć ekspozycję na LZO w domu.

Co polecam w takim układzie, gdy rodzina czeka na dziecko:

  • nie ustawiaj mebla w sypialni – przynajmniej przez pierwsze dni po wniesieniu;
  • wietrz krótkimi seriami – kilka razy dziennie, mocno, z przeciągiem;
  • odłóż wkładanie ubrań – dopóki zapach w szufladach nie przestanie wracać po zamknięciu;
  • unikaj maskowania – odświeżacze i olejki dorzucają kolejne związki do powietrza;
  • rozważ pomiar – gdy zapach utrzymuje się długo albo ktoś ma objawy.

Wskazówka: Jeśli musisz wstawić mebel „na już”, przenieś ciężarne spanie do innego pokoju na kilka nocy. Jedna zmiana w logistyce zwykle daje więcej niż walka z zapachem perfumami.

Jakie substancje odpowiadają za zapach nowych mebli?

Za zapach najczęściej odpowiadają LZO – mieszanina związków, które łatwo odparowują w temperaturze pokojowej. W meblach mogą pochodzić z lakierów, bejc, klejów, rozpuszczalników, oklein oraz z płyt drewnopochodnych.

Najczęściej spotykane grupy związków, które stoją za „nowym” zapachem:

  • aldehydy (np. formaldehyd) – kojarzone z płytami i żywicami, mogą podrażniać;
  • węglowodory aromatyczne (np. toluen, benzen) – typowe dla rozpuszczalników, nie powinny „wisieć” w domu długo;
  • glikole i etery glikoli – częste w produktach wodnych, też potrafią pachnieć;
  • izocyjaniany i pochodne – raczej temat profesjonalny, ale przy pewnych systemach mogą mieć znaczenie na etapie utwardzania;
  • substancje zapachowe – czasem producent dodaje je do wyrobów, a Ty czujesz „nowość”.

Czytanie kart charakterystyki (MSDS) ma sens, bo pokazuje składniki niebezpieczne i zalecenia wentylacyjne. Nie traktuj jednak MSDS jak wyroku – karta opisuje też ryzyko przy pracy zawodowej, czyli przy większych dawkach niż te w mieszkaniu.

Jeśli po zapachu podejrzewasz, że mebel wciąż „pracuje”, skup się na ograniczeniu stężenia w powietrzu, bo to ono wpływa na objawy, a nie sama obecność produktu na drewnie. Właśnie dlatego wentylacja wygrywa z większością domowych trików.

Od czego zależy, jak długo utrzyma się zapach nowych mebli?

Zapach utrzyma się tym dłużej, im słabsza jest wymiana powietrza i im więcej „chemii” zamkniesz w bryle mebla. Liczy się też temperatura, wilgotność oraz rodzaj materiału – płyta i laminat zachowują się inaczej niż lite drewno.

Rzeczy, które realnie wydłużają czas odczuwania zapachu:

  • zamknięte szuflady i fronty – powietrze stoi, a związki się kumulują;
  • chłód – spowalnia procesy utwardzania wielu powłok;
  • wysoka wilgotność – bywa problemem przy niektórych lakierach i klejach;
  • mały pokój – ta sama emisja daje wyższe stężenie;
  • brak stałej wentylacji – zwłaszcza w nowych, szczelnych mieszkaniach.

W moich realizacjach przy standardowym wietrzeniu intensywny zapach zwykle spada w kilka dni, natomiast „ogon” w szufladach potrafi trzymać kilka tygodni. W meblach z płyt bywa dłużej, jeśli producent zastosował materiały o wyższej emisji lub jeśli mebel stał długo w folii.

Jeśli zapach po 2–4 tygodniach jest podobny jak pierwszego dnia, potraktuj to jako sygnał do diagnozy – coś blokuje odparowanie albo materiał ma podwyższoną emisję.

Jak bezpiecznie zminimalizować lub usunąć zapach nowych mebli?

Zapach nowych mebli zmniejszysz najszybciej przez wymianę powietrza, rozszczelnienie mebla i kontrolę warunków w pokoju. Nie idź w maskowanie aromatami, bo dołożysz kolejne związki do oddychania.

Plan działania na 48 godzin, gdy mebel intensywnie pachnie:

  1. Ustaw mebel w przewiewnym miejscu – jeśli możesz, zacznij od pokoju „technicznego”, nie od sypialni.
  2. Otwórz wszystkie fronty – wysuń szuflady na kilka centymetrów i zostaw szczeliny.
  3. Zrób wietrzenie seriami – otwórz okna na 5–10 minut, zrób przeciąg, powtórz 4–6 razy dziennie.
  4. Utrzymaj umiarkowaną temperaturę – okolice 20–22°C pomagają, ale nie przegrzewaj.
  5. Zadbaj o ruch powietrza – ustaw wentylator tak, aby „zbierał” powietrze znad mebla w stronę okna.

Jeśli zapach siedzi głównie w szufladach, dołóż sorbenty. Węgiel aktywny bywa pomocny, ale działa lepiej w zamkniętej przestrzeni, gdy ma czas „popracować”.

Sposoby wspierające redukcję zapachu w praktyce domowej:

  • węgiel aktywny – wsyp do przewiewnych woreczków, włóż do szuflad na 24–72 godziny;
  • soda oczyszczona – zostaw w otwartym pojemniku w szufladzie, potem dokładnie odkurz;
  • mycie łagodnym roztworem – przetrzyj wnętrza wilgotną ściereczką z wodą i odrobiną łagodnego detergentu, potem dobrze wysusz;
  • czas bez tekstyliów – nie wkładaj ubrań, dopóki zapach wraca po zamknięciu;
  • oczyszczacz z odpowiednim wkładem – wybieraj modele z węglem aktywnym i rozwiązaniami pod LZO, a nie tylko „na kurz”.

Wskazówka: Jeśli czujesz zapach głównie po otwarciu szuflady, włóż do środka kartkę papieru na 12 godzin i powąchaj ją poza meblem. Papier łatwo „łapie” LZO i pomoże Ci ocenić, czy problem dotyczy wnętrza, czy całego pokoju.

Nie stosuj odświeżaczy powietrza, kadzideł ani intensywnych olejków – często zwiększają podrażnienie, bo mieszają się z emisjami z mebla. Lepiej poczekać dzień dłużej niż „przykryć” problem.

Sprawdź też:  Jaki kolor lodówki do białych mebli? Jakie kolory lodówek harmonizują z białymi meblami? Jak dobrać kolor lodówki do stylu kuchni z białymi meblami?

Kto jest najbardziej narażony na negatywne skutki zapachu nowych mebli?

Najbardziej narażone są osoby, które mają bardziej reaktywne drogi oddechowe albo spędzają długo czas blisko mebla, na przykład w sypialni. Wrażliwość rośnie też wtedy, gdy w domu panuje słaba wentylacja.

Grupy, które częściej źle znoszą zapach nowych mebli:

  • niemowlęta i małe dzieci – szybciej oddychają i częściej przebywają w jednym pokoju;
  • kobiety w ciąży – częste nudności i większa wrażliwość na zapachy;
  • osoby z astmą – łatwiej o skurcz oskrzeli i duszność;
  • alergicy – większa skłonność do podrażnień i reakcji zapalnych;
  • seniorzy – często mają słabszą tolerancję na „ciężkie” powietrze.

Ryzyko rośnie, gdy mebel trafia do małego, szczelnego pokoju, a Ty zamykasz drzwi i śpisz obok osiem godzin. W salonie z częstym otwieraniem okien ten sam mebel bywa praktycznie neutralny po krótkim czasie.

Jeśli w domu jest ktoś wrażliwy, ustaw priorytet na sypialnię i pokój dziecka – tam w pierwszej kolejności eliminuj źródła zapachu i zwiększ wymianę powietrza.

Czy istnieją normy i przepisy dotyczące emisji substancji z mebli?

Tak, istnieją wymagania i klasy emisji, ale jako konsument często widzisz je pośrednio, bo zależą od materiałów, z których mebel powstał. Najczęściej spotkasz odniesienia do emisji formaldehydu z płyt drewnopochodnych oraz do zgodności produktów chemicznych z przepisami dotyczącymi składu.

Co w praktyce ma znaczenie przy meblach w domu:

  • klasy emisji płyt – spotkasz oznaczenia typu E1/E0, które odnoszą się do formaldehydu;
  • deklaracje producenta – część firm podaje zgodność z normami emisyjnymi lub testy LZO;
  • karty charakterystyki – MSDS dla lakieru, bejcy i kleju pokażą zalecenia i zagrożenia;
  • certyfikaty środowiskowe – bywają pomocne, jeśli są rzetelne i dotyczą emisji w użytkowaniu, a nie „marketingu”.

Jeśli masz dostęp do MSDS użytych produktów, przeczytaj sekcje o wentylacji i czasie utwardzania. W mojej pracy przy inwestycjach mieszkaniowych wielokrotnie widziałem, że „suchy w dotyku” i „gotowy do intensywnego użytkowania” to dwa różne terminy.

Gdy producent mebla nie podaje informacji o emisji, a zapach jest ostry i długotrwały, rozważ kontakt i prośbę o dane o zastosowanych płytach oraz klejach.

Czym różnią się materiały meblowe pod względem emisji zapachów?

Różnice wynikają z tego, ile spoiw i powłok zawiera materiał oraz jak „zamknięta” jest jego struktura. Lite drewno zwykle emituje głównie to, co położysz na powierzchnię, a płyty i laminaty mogą emitować także z wnętrza.

Jak materiały wypadają w codziennej ocenie zapachu i emisji:

MateriałCo zwykle pachnieJak długo może się utrzymywaćNa co uważam w praktyce
lite drewnoolej, lakier, bejcaod dni do kilku tygodniwietrz szuflady, bo drewno „trzyma” w porach
sklejkakleje warstw + powłokiczęsto tygodniesprawdź jakość sklejenia i zapach z krawędzi
MDF / płyta wióroważywice w płycie + okleiny + klejeod tygodni do dłużejpytaj o klasę emisji, wietrz wnętrza korpusu
laminat / melaminakleje, obrzeża, czasem „plastik”zwykle krócej, ale zależy od jakościzapach bywa mocny po rozpakowaniu, potem spada
meble tapicerowanepianki, tkaniny, klejeczasem długo, bo duża objętość materiałurozważ dłuższe wietrzenie przed wstawieniem do sypialni

Jeśli chcesz uporządkować temat zakupowo, pomaga szybkie rozeznanie, jakie są rodzaje mebli i z czego zwykle wynikają różnice w konstrukcji. Materiał i wykończenie przekładają się potem na zapach oraz czas „uspokojenia” mebla.

Jeżeli urządzasz pokój dziecka, wybierz meble o prostych, dobrze wywietrzalnych bryłach i unikaj świeżo lakierowanych elementów na ostatnią chwilę przed zamieszkaniem.

Czy warto się martwić, gdy zapach nie znika, a szuflady pachną bejcą?

Tak, warto zareagować, gdy zapach długo trzyma poziom „pierwszego dnia” albo gdy wraca natychmiast po krótkim zamknięciu. Nie chodzi o panikę, tylko o sprawdzenie, czy mebel faktycznie skończył utwardzanie i czy warunki w mieszkaniu nie blokują odparowania.

Tak podchodzę do sytuacji podobnej do Twojej, gdy mebel lakierowano poza domem, a w szufladach czuć bejcę:

  1. Oceń miejsce – przenieś mebel na 2–3 dni do pokoju z oknem i dobrą wymianą powietrza.
  2. Rozszczelnij bryłę – wysuń szuflady, zdejmij fronty, jeśli konstrukcja na to pozwala bez ryzyka.
  3. Ustaw rytm wietrzenia – krótko i intensywnie, zamiast uchylonego okna cały dzień.
  4. Oddziel tekstylia – nie wkładaj ubrań, dopóki papierowy test lub „test zamknięcia” wypada źle.
  5. Sięgnij po dane – sprawdź MSDS, a przy wątpliwościach zapytaj wykonawcę o czas pełnego utwardzania.
Sprawdź też:  Jak zamontować cokół do mebli kuchennych? Co to jest cokół do mebli kuchennych? Jakie narzędzia będą potrzebne do montażu cokołu?

Jeśli po takim „resecie” sytuacja się poprawia, wygrałeś. Gdy zapach nie odpuszcza, podejrzewam problem z samym materiałem, grubością powłoki albo z tym, że mebel po wykończeniu zbyt szybko zapakowano i związki „utknęły” w środku.

Ubrania w pachnących szufladach potrafią przejąć woń, więc poczekaj, aż zapach przestanie wracać po nocy przy zamkniętych frontach. To prosty próg bezpieczeństwa w domu.

Jak sprawdzić, czy Twoje działania działają i czy powietrze w pokoju jest już w porządku?

Sprawdzisz to po zachowaniu zapachu po zamknięciu mebla, po reakcji domowników oraz po prostych testach powtarzanych o tej samej porze dnia. Lubię podejście „mierzę albo porównuję”, bo wtedy widzisz postęp, a nie tylko wrażenie.

Jak zrobić szybką diagnozę bez sprzętu:

  1. Zrób test zamknięcia – zamknij szufladę na 8–12 godzin, potem otwórz i oceń zapach przez 5 sekund, bez „wciągania” głęboko.
  2. Zrób test papieru – włóż czystą kartkę na noc, rano wynieś ją do innego pokoju i powąchaj po 2 minutach.
  3. Sprawdź „powrót” po wietrzeniu – przewietrz pokój 10 minut, wróć po godzinie i oceń, czy zapach znowu dominuje.
  4. Porównaj dwie strefy – ten sam test zrób w pokoju z meblem i w pokoju bez mebla.
  5. Zapisz wynik – krótka notatka „1–5” przez 7 dni pokaże, czy trend spada.

Gdy chcesz pójść krok dalej, pomyśl o pomiarach. Na rynku są czujniki jakości powietrza, ale pamiętaj – wiele z nich pokazuje „TVOC” orientacyjnie, a nie jako pomiar laboratoryjny.

Co daje Ci realny obraz, gdy sprawa jest napięta (np. ciąża w domu):

  • pomiar formaldehydu – osobny czujnik lub usługa pomiarowa;
  • pomiar TVOC – raczej do obserwacji trendu niż do oceny medycznej;
  • kontrola wentylacji – sprawdź nawiewniki, kratki, drożność i realny ciąg;
  • zmiana ustawienia mebla – czasem 1 metr od łóżka robi różnicę;
  • czas + protokół wietrzenia – najczęściej wygrywa z domowymi „sztuczkami”.

Jeśli po tygodniu regularnych działań nie widzisz spadku, a domownicy mają objawy, przestań „przyzwyczajać się” do zapachu i przejdź na pomiar lub konsultację. Tak najłatwiej podejmiesz decyzję bez stresu.

Jakie błędy najczęściej utrzymują zapach nowych mebli w domu?

Najczęściej zapach utrzymuje się dlatego, że domownicy walczą z nim kosmetycznie, a nie przyczynowo. Widzę to w mieszkaniach po odbiorach – ludzie wieszają zapachowe saszetki, a okna stoją zamknięte, bo „zimno leci”.

Błędy, które najczęściej wydłużają problem:

  • maskowanie zamiast wietrzenia – odświeżacze i świece dorzucają kolejne LZO;
  • ciągłe uchylanie okna – słaby efekt, a wychładza i psuje komfort;
  • zamykanie szuflad „żeby nie śmierdziało” – w środku robi się koncentrat;
  • wkładanie ubrań za wcześnie – tkaniny łapią woń i potem „oddają” ją w pokoju;
  • stawianie mebla przy łóżku od razu – noc podnosi ekspozycję, bo oddychasz stale w jednym miejscu.

Gdy w drewnie pojawi się zapach stęchlizny, temat jest inny i wymaga osobnego działania, bo wchodzi wilgoć i mikroorganizmy. W takiej sytuacji przydaje się podejście, które opisuję przy temacie jak usunąć zapach stęchlizny z mebli drewnianych, natomiast „nowy lakier” rozwiązuje się zwykle wentylacją i czasem.

Najlepszy efekt daje połączenie rozszczelnienia mebla z intensywną wymianą powietrza, bo wtedy nie tworzysz „kieszeni” o wysokim stężeniu w szufladach.

Podsumowanie

undefined

Zapach nowych mebli zwykle wynika z odparowywania LZO z lakierów, bejc, klejów oraz z emisji z płyt drewnopochodnych. Dla większości osób problem kończy się po czasie i przy dobrym wietrzeniu, jednak osoby wrażliwe, dzieci oraz kobiety w ciąży powinny ograniczyć ekspozycję. Otwórz szuflady, wietrz seriami, nie maskuj zapachu i odłóż wkładanie ubrań, dopóki woń wraca po zamknięciu. Gdy zapach trwa długo lub pojawiają się objawy, rozważ pomiar jakości powietrza.

Zrób dziś test zamknięcia szuflady i ustaw konkretny rytm wietrzenia na tydzień – szybko zobaczysz, czy sytuacja idzie w dobrą stronę.

FAQ

Q: Czy oczyszczacz powietrza zawsze pomoże na zapach nowych mebli?

A: Pomoże, jeśli ma wkład z węglem aktywnym i realnie filtruje LZO. Sam HEPA usuwa głównie pyły, nie zapachy. Najpierw i tak przewietrz.

Q: Czy mogę przyspieszyć „dojrzewanie” lakieru podnosząc temperaturę?

A: Umiarkowanie tak, ale unikaj przegrzewania i braku wietrzenia. Podnieś do ok. 21–22°C i rób krótkie, intensywne wietrzenie.

Q: Czy folia ochronna na meblu zmniejszy emisję do pokoju?

A: Zwykle pogorszy sprawę, bo zamknie opary w środku i wydłuży odparowanie. Lepiej rozszczelnij mebel i zapewnij przepływ powietrza.

Q: Czy zapach nowych mebli może przejść na ubrania na stałe?

A: Może się utrwalić na pewien czas, zwłaszcza w tkaninach syntetycznych. Wypierz ubrania i wietrz je, a do szuflad włóż dopiero po spadku zapachu.

Q: Czy rośliny doniczkowe obniżą poziom związków odpowiedzialnych za zapach?

A: W domu ich wpływ jest zwykle mały. Pomagają w odbiorze przestrzeni, ale nie zastąpią wietrzenia i pracy na źródle emisji.

Avatar Ludwik Strudzik redaktor portalu Zadbane Wnętrze

Ludwik Strudzik to doświadczony redaktor, który może pochwalić się wieloletnim doświadczeniem dziennikarskim – od szkolnych gazetek, przez wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, po branżowe portale. Z wykształcenia, zawodu i pasji zajmuje się wnętrzami. Tak, wnętrzami domów.

Opublikuj komentarz